top of page
Szukaj

Kiedy ciało mówi za Ciebie – o emocjach, które nie mają głosu



Ciało nie kłamie.

Choć często staramy się je „uciszyć” – tabletką przeciwbólową, kolejną kawą, zaciśniętymi zębami – ono i tak znajdzie sposób, by się odezwać. Bo ciało jest językiem, który mówi wtedy, gdy słowa nie potrafią już oddać tego, co naprawdę czujemy.

W gabinecie często słyszę:

„Nie wiem, czemu tak mnie boli głowa… przecież wszystko jest w porządku.” „Mam napięty brzuch, jakby coś we mnie się kurczyło.” „Nie mogę oddychać pełną piersią.”

Kiedy zaczynamy rozmawiać, okazuje się, że za tymi objawami często stoją emocje, które nigdy nie zostały nazwane: lęk, smutek, złość, żal, napięcie wynikające z konieczności „trzymania się” dla innych.



Ciało i emocje – co mówi nauka?


Współczesna neuropsychologia potwierdza, że ciało i umysł nie są odrębnymi systemami, lecz jednym organizmem.Profesor Antonio Damasio, autor koncepcji somatic markers, pisał, że emocje są biologicznym systemem sygnalizacyjnym – to właśnie ciało jako pierwsze reaguje na stres, zagrożenie lub zranienie. Dopiero później te reakcje trafiają do świadomości.


Z kolei badania dr Bessela van der Kolka (The Body Keeps the Score, 2014) pokazują, że trudne emocje, traumy i przewlekły stres zapisują się w ciele – dosłownie. Zmienia się napięcie mięśniowe, rytm oddechu, aktywność układu nerwowego.Ciało „pamięta” nawet wtedy, gdy umysł stara się zapomnieć.


Nie bez powodu w języku potocznym mówimy:

  • „Nie mogę tego przełknąć” – gdy czujemy żal lub gniew,

  • „Serce mi pęka” – gdy przeżywamy stratę,

  • „Mam ciężar na barkach” – gdy bierzemy na siebie zbyt wiele.

To nie tylko metafory. To zapis psychicznego doświadczenia w ciele.




💬 Co się dzieje, gdy emocje nie mają głosu?


Kiedy emocje nie są wyrażane – bo „nie wypada”, „nie ma czasu”, „trzeba być silną” – nie znikają. Zostają zamrożone w ciele.Psychologia nazywa ten proces somatyzacją: to, czego nie możemy wypowiedzieć, zaczynamy odczuwać fizycznie.

Badania opublikowane w Journal of Psychosomatic Research (2018) wskazują, że osoby, które mają trudność z rozpoznawaniem i nazywaniem emocji (tzw. aleksytymia), częściej cierpią na dolegliwości bólowe, migreny, problemy gastryczne czy napięcie mięśniowe.

W praktyce terapeutycznej bardzo często okazuje się, że uporczywy ból czy napięcie nie jest tylko „problemem ciała”, ale komunikatem.Czasem to niewypowiedziane „nie”.Czasem smutek, który długo musiał być przykryty uśmiechem.A czasem potrzeba odpoczynku, którą ignorujemy od miesięcy.



🌬️ Ciało jako kompas – jak je usłyszeć?


Ciało nie chce nas karać. Ono chce nas chronić.To system alarmowy, który sygnalizuje, że gdzieś w naszym życiu zabrakło równowagi.

Jak zacząć go słuchać?

  1. Zatrzymaj się. Zanim znowu powiesz sobie „muszę”, zapytaj: „czego teraz potrzebuje moje ciało?”

  2. Oddychaj świadomie. Kilka spokojnych oddechów przez nos z wydłużonym wydechem potrafi obniżyć aktywność układu współczulnego, czyli tej części nerwów, która odpowiada za stres.

  3. Zauważ napięcie. Czy są miejsca w ciele, które czujesz częściej niż inne? Ramiona, kark, brzuch? To tam emocje najczęściej się zatrzymują.

  4. Nadaj znaczenie. Zamiast pytać: „co ze mną nie tak?”, zapytaj: „co moje ciało chce mi powiedzieć?”.




Czułość wobec siebie


Praca z ciałem i emocjami to proces – delikatny, wymagający czasu i łagodności.Nie chodzi o to, żeby wszystko „rozpracować” intelektualnie, ale żeby nauczyć się być ze sobą w prawdzie.

Czasem ciało potrzebuje płaczu, czasem ciszy, czasem ruchu, czasem po prostu przytulenia.Nie trzeba „naprawiać” tego, co boli.Wystarczy się temu przyjrzeć z ciekawością i współczuciem.



Na zakończenie


Ciało jest pierwszym świadkiem naszego życia.Pamięta chwile bezpieczeństwa i te, gdy musiało się chronić.Kiedy zaczynamy go słuchać – wracamy do siebie.

Bo czasem prawdziwe uzdrowienie zaczyna się nie od słów, lecz od momentu, w którym wreszcie pozwalamy ciału mówić.




Autorka: Sylwia Skiba – psycholog, terapeutka. Holistyczne podejście do emocji, ciała i umysłu.


 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page